niedziela, 8 lipca 2012

Scenariusz 16 by Monika

Hej!!!!!!!!!!!!!!!!! Scenariusz Scenariusz 16 by Monika A-(wchodzi)Co to za krzyki? F-Ona gadała z domem A-Jak?! F-Mnie się pytasz? A-Nie Niny!Jak? N-Łatwo ten dom ma dusze z którą się porozumiewam jakbym rozmawiała ale nie rozmawiam urzywam siły sugestii A-Czyli? F-Gada z duchami A-Nina...? N-Dokładnie z duchami i duszami A-Jesteś przerażająca N-Tak a widziałaś kiedyś faraona który wychodzi z sarkofagu owinięty bandażami? A-Nie a ty? N-Tak(wzdryga się)Łe A-No nieźle a gdzie Nathan? N-Nathan pewnie siedzi i zaprasza gdzieś swoją dziewczyne(śmieje się) A-Serio on ma dziewczyne? N-Tak mu się zdaje a serio znowu jakąś oszukuje A-Jak? N-Łatwo mówi że jest piosenkarzem A-yyyyyyyyyyyy N-To działa A-Super!!!!!!!!!! N-(myśli)Działa do pewnego czasu F-Jak tylko do pewnego czasu? A-O czym ty mówisz F-A ona nie powiedziała że to działa do pewnego czasu? A-Nie N-Pomyślałam a nie powiedziałam A-aaaaaaaaaaaaaaaaaa duchy!!!!!!!!! N,F-CO?! a-To co mówie spójrzcie za siebie N,F-(odwracają się) Sen-O witam N-O hej Senkhara F-Siemka A-Aaaaaaaaaaaaaaaaa P-(wbiega)Co się.......Aaaaaaaaaaaa!!!!!!! N-Kogo tym razem chcesz zabić? Sen-Was oboje(uśmiecha się) N,F-Kogo? Sen-Ciebie MARTIN I ciebie RUTTER N,F-Co nie!!!!!!!!! Sen-Tak(żuca kulą światła w F i N)... Tyle papapa Monika

sobota, 7 lipca 2012

scenariusz cz. 22

Scenariusz cz. 22 E. (siedzi/śpi/ przy Ninie i trzyma ją za rękę) N. (tak jakby się budzi ale nie) Chodź do mnie. Potrzebuję cię... E. (budzi się) Aaa! Ma. Co jest? E. Nina. Ona mnie potrzebuje! Jak mam się do niej dostać?! Ma. Tylko dzięki wybranemu. A wybrany to... E. Fabian! F. (wchodzi) Co ja? E. Jak mam się dostać do Niny?! F. Jeśli kto kolwiek tam pójdzie. To ja! E. (chwyta go za bluzkę i przygniata do ściany, krzyczy)Ja jestem Osirionem!! Ja mogę ją ochronić!! I ja ją kocham!! Gdyby Joy nie zniknęła zamienił byś z nią ile? Z dziesięć? Dwadzieścia zdań? F. (kosi go) Nie! Zależy mi na niej... E. (przerywa mu) To daj mi jej pomuc! F. (pomaga mu wstać) Dobrze. Maro? Co mam zrobić? Ma. (mówi) E./F. (robią co im karze) E. Nie pozwole jej skrzywdzić... (upada) u Niny N. Jak? S. Cofnęłaś się w czasie by wypełnić przeznaczenie i zrównoważyć świat. N. (odwraca się i zaóważa...) Ciekawi kogo? 4 komentarze - następny scenariusz

piątek, 6 lipca 2012

scenariusz cz. 21

Scenariusz cz. 21

E. (wychodzi przed dom i spotyka Sara/tak ogólnie to jej ducha ale nie ważne) Aaaa!

S. Ciiii... Spokojnie Osirionie.

E. Skąd wiesz kim jestem?

S. Jesteś wybranym.

E. Do czego?

S. Masz pomuc wybranej w  wypełnieniu przeznaczenia...

E. (krzyczy) Jakiego do cholery?! (sora za słowo)

S. Poprostu pamiętaj... (znika)

E. Ale o czym? (wraca do domu i spotyka Victora ze szpilką)

V. O. Pan Edison. Widzę, że chce pan pomuc...

E. Nie. Nie chcę. Przepraszam.

V. (podaje mu szczoteczke) Chcę zobaczyć swoje odbicie.

E. Serio? Gdybym był tobą to bym tego nie chcia... To ja już pójdę... (idzie do siebie)

V. Szybciej chłopcze. (wyjmuje szpilke) Wybiła dziesiąta! Macie dokładnie pięć minut! Potem chcę usłyszeć jak upada ta szpilka! (upuszcz szpilkę i podnosi) Dobrze. (idzie do siebie)
23.50 kuchnia

Je. (wchodzi i widzi Ninę) A ty co tu robisz?

N. Siedzę. Pije. A ty?

Je. Nie mogłem spać... (chwila ciszy) (już swoim normalnym tonem) Słyszałem, że ty i Fabian...

N. Tak. Rozstaliśmy się. (uśmiecha się smutno)

Je. (obejmuje ją delikatnie) Podobno brutalnie go rzuciłaś dla Eddiego.

N. Co? Nie! Czemu?

Je. Tak powiedział Patricii...

N. (przerywa mu) ...że brutalnie go rzuciłam? I co jeszcze? Może go jeszcze pobiłam a po drodze zabiłam Sweeta?

Je. Dobra wymyśliłem to. (śmieją się) Serio zabiłaś Sweeta?

N. Jerome!

Je. Sory. Wiesz jutro z Alfiem i Eddiem robimy kawał Amber i Fabianowi. Pomożesz?

N. Czemu ja?

Je. Bo ty ich znasz. Tobie uwierzą nawet w najgłupsze kłamstwo. I dlatego, że jesteś fajna. W bandzie potrzebujemy dziewczyny. To jak?

N. Jasne. (szeptem) Jeśli będzie jutro.

Je. Mówiłaś coś?

N. Nie. Nic. (uśmiecha się) Dobra to jaki jest plan?

Je. Więc... (przerywa bo Nina przewraca mu się na rabiona) Nina? Nina? Nina?! Nina!

V. (wbiega) Co to za hałasy?

Je. Nina... Ona zemdlała.

 F. (wchodzi) Co tak krzyczysz jakby niewiadomo co się dział... Nina! (podbiego do niej i sprawdza jej puls) Co tak stoisz?! Wezwij karetkę!

A. (schodzi ze schodów z Marą) Ej, co się dzieje?

E. (wbiega) Co jej jest?! Spóźniłem się?!

Je. Karetka już jest!


00:30 szpital (jest Victor, Sibuna i Mara)

Ma. Eddie?

E. Hhhmmm?

Ma. Skąd wiedziałeś, że coś nie tak z nią?

E. Poprostu wiedziałe...

Jo. Już czas... Ona i tak się dowie. Ja jutro wyjerzdżam. Niech wejdzie do Sibuny za mnie. Dobra? (robi znak Sibuny)

Si. Sibuna?

Ma. Ale o co chodzi?!

Le.(lekarz) (wchodzi na korytarz)

P. Co z nią?

Le. Jej stan jest stabilny, ale nie reaguje na nic. Jakby była zachibernowana. (wychodzi)

A. / Af. / V. (patrzą na siebie)

A. Przeciesz to niemożliwe! Prawda?

E. (szpcze) Wybrana w czsie się cofnie. Jej ciało chronić musisz. Bo już tu nie wrócisz.

Ma. Co?

E. Sara.

Je. Ale ona już się z nami nie kontaktuje.

E. Śniła mi się dziś. (chwila ciszy) Nina. Puki jej ciał jest bezpieczne ona też. Ona cofnęła się w czsie.

V. Osiron tu zostaje...

Ma. Czekaj... Osirion? Senkhara? Wybrana? Maska Anubisa? Kielicha Ankh? To wszystko prawda? Odpowiadajcie!

Af. Ona jest dobra! Po jedny słowie poznała.

Si. Alfie!

Ma. To prawda. Jak mogliście mi nie powiedzieć?! Jak...

V. Cicho! Eddie! Mara! Zostajecie! Reszta, do.domu!

F. Ale ja też chcę... Ja muszę tu zostać!

V. Do domu!

F. Ona jest dla mnie zbyt ważna żebym ją tu zostawił nawet z Eddiem!

V. Yyhhh... Dobrze. (do Fabiana) Ale dowiedz się jak ją uratować albo przynajmniej chronić.

F. Jasne.

V. Eddie. (podchodzi do niego i daje mu klucze) Dom Anubisa od zawsze był jej własnością. Jej babcia nie wysłała jej tu przez przypadek. I nie przez przypadek zginęli jej rodzice. (pauza) Nie
wiem skąd wiesz to co mówiłeś ale teraz to twój obowiązek. Opiekuj się.nią. (wyszedł z resztą)

E. / F. Jak możemy jej pomuc?!

Ma. O nie!

E. / F. Co? Przestań!

Ma. Z tego co czytałam wybrana też miała Osiriona, ale był też wybrany.

E. / F. Co?

Ma. Na pierwszy rzut oka wyglądali jak przyjaciele, ale gdy wybranej zagroziło niebezbieczeństwo zaczęli konkurować. Oboje chcieli jej okazać jak bardzo im na niej zależy... i jak bardzo ją kochają. Wybrana kochała ich obu ale nie wiem którego wybrała bo zginęła w nieznanych.okolicznościach. Tyle wiem. Pójdę do niej.

E. / F. Ja z tobą. Nie ja. Ja. Ja. Ja...

Ma. (krzyczy) Oboje pójdziecie!


Gdzieś

N. (budzi się i widzi osobę) Sara?!

wow

długi wyszedł

4 komentarze!!!

Pozdrawiam, Mariczka

czwartek, 5 lipca 2012

scenariusz cz. 20

Scenariusz cz. 20

N. Bo...

G. Dopełniło się. Ostatni dzień nie istniejącego już świata
wybrani dopełnią ostatnim...

N./E. (całują się, po czym upadają na ziemię)

G...pocłunkiem.  hahhahahhahahahhahahhahahahhahahahahahahahhaha!

N. (budzi się) Eddie! (podsząsa nim) Co my tu robimy?

E. Nie mam pojęcia. Ale jest już (patrzy na zegarek)
 dawno po lekcjach. Chodźmy do domu.

W domu Anubisa

E./N. (wchodzą)

T. (podbiega i przytula ich) Dobrze, że już jesteście.

A. (podchodzi i przytula  Ninę) Czemu nie było was w szkole?

N. Nie wiem. Musiałam pogadać z Eddiem i wyszłam.
Dalej nic nie pamiętam.

A. Ok. Ważne że już jesteś. Chodź. (na schodach)
 O czym chciałaś rozmawiać z Eddiem?

N. Nie pamiętam. To chyba było coś Sibunowego.

21.50 pokój Fabina i Eddiego

F. O czym gadałeś z Niną?

E. Nie pamiętam. Ale... Albo nieważne. A co?

F. Szukała cię a potem ze mną zerwała.

E. Nie wiem. Narazie. (chce wyjść)

F. Czekaj. Gdzie idziesz?

E. Musze coś załatwić. Czas na Eddiego.
 (wychodzi przed dom i spotyka tam...


I to tyle.


5 komentarzy next scenariusz ;)


                                            Pozdrawiam, Mariczka <3

środa, 4 lipca 2012

Scenariusz 15 by Monika

Hej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dodaje scenariusz ale będzie krótki:) Scenariusz 15 by Monika A-CO WOW Mick? Mi-Eeeeeeeee nic(wybiega) Je-A ty Mick co tak biegasz? Mi-Ładna dziewczyna Nina piękna powiedziałem WOW i Amber Je-A tak rozumiem zwiewaj puki czas Mi-Już ju(biegnie) Je-Ładna Nina jasne ide ją zobaczyć NA STRYCHU WCHODZI JEROME Je-Ty pewnie Nina...Umów się ze mną N-CO? A-(wychadzi przechodzi koła Fabiana)O Fabina F-A ty co taka A-Nic Mick powiedział WOW gdy zobaczył NIne a Jerom zaprosił ją na randke F-Ale Jerome zaprasza tylko A-Piękności i ona taka jest F-Serio? A-TAk F-Ja tam ide(idzie) Na strychu Nina rozmawia z Domem N-Czyli masz 500 lat? D(om)-(pojawia się napis na ścianie)501 N-Aha masz 501 lat D-(napis na ścianie)Tak mam 501 lat a wiesz że na strychu są duchy? N-Tak wiem trudno ich nie zauważyć D-(napis)Czyli widzisz duchy? N-Tak dokładnie F-(wchodzi) D-(napis)Dobra kończmy nie chce żeby ktoś pomyślał że żyje N-A ty żyjesz? D-napis)Nie N-(śmieje się)Aha D-(napis)pa N-Cześć F-aaaaaaaaaaaaaaa N-nie drzyj się tak F-aha ty rozmawiałaś z domem N-TAkie to dziwne? F-Tak.. To tyle wyszedł troche dłuższy niż planowałam:) Papapapaappa Monika

wtorek, 3 lipca 2012

scenariusz cz. 19 + warunek

Scenariusz cz. 19

N. Ale kogo mam wybrać Saro?

S. Serce ci podpowie kochanie. Wybierzesz
swoje przeznaczenie... Pierwsza osoba o której
pomyślisz jest ta którą kochasz...

N. Eddie. Eddie?  (wyszła na korytarz, podbiegła do Fabiana)
Hej. Wiesz gdzie jest Eddie?

F. Nie, a co?

N. Fabian... my musimy zerwać...

F. Co? Czemu??!!

N. Bo to co nas łączy to nie miłość i... My po prostu
 nie mamy przyszłości. Wybacz mi.

F. Jeśli tak chcesz (smutno)

N. Uwierz mi. Ja cię kocham ale jako przyjaciela i to
 się nie zmieni. Poza tym od kiedy byliśmy razem
wciąż się kłóciliśmy. Nie tak jak rok temu... yhhyhyh...
 Niech będzie tak jak kiedyś. Ok?

F. Jasne. Kocham cię.

N. Ja ciebie też (przytulają się). Dobra. Gdzie jest Edd...
 (przerwała i pobiegła pod wypalone drzewo)

Przy wypalonym drzewie

N. Wiedziałam, że tu będziesz.

E. Coś kazało mi tu przyjść, bo wiedziałem, że ty tu będziesz...

E./N. (jednocześnie) Zerwałem z Partricią/ Zerwałam z Fabianem. 
Co?! Jak to?! Czemu?!

N. Dobra. Powiem ci jeśli obiecasz, że nikomu nie powiesz. Ok?

E. jasne i nawzajem. (uśmiechają się do siebie nieśmiało)

N. Bo.....



A teraz warunek.

Następny scenariusz pojawi się tylko jeśli znajdę pod tą notką 4 komentarze.

To tyle dziś. Paa..

Pozdrawiam, Mariczka <3

poniedziałek, 2 lipca 2012

Scenariusz 14 by Monika

Hej!!!!!!! Scenariusz 14 by Monika DH-I wystraszyłem ludzi Sen-(zjawia się)Chyba raczej kosmitów Al-(przybiega)Kosmici gdzie!!!!!!!!!!!!!!!! Sen-Tam Al-To jest Amber i Fabian albo może masz racje to kosmici!!!!!!! Sen-No wiem Ve-(przybiega)Ej co sie tu...DUCH!!!!!!!!!! Sen-Ooo kolejna osoba do zabicia,u ciebie mieszka ta no jak jej tam DH-Nina SEn-A tak Nina Ve-A po co ci Nina Sen-Chce ją zabić! Ve-CO?! DH-Tak cie to ździwiło śmiertelniczko?! Ve-TAk DH-Aha Sen-Dobra gdzie Martin? Ve-JUż wyjechała Sen-GDzie?! Ve-Nie wiem dostała stypendium nie wiem gdzie ale podobno to dobra szkoła DH-CO?!Ona nie może wyjechać! SEn-Jest jest wyjechała!WYjechała!Wyjechała!Wyjechała! Jo-JEst jest wyjechała!Wyjechała!Wyjechała!WYjechała! DH-I to znaczy zbiorowisko nienawiści ja znikam(znika) Sen-To ja też(znika) Jo-(do Fabiana)Będziesz ze mną? F-NIe! A-Dobrze Fabian dobrze F-A teraz wracajmy W-Dobrze(rozchodzą się) 3 LATA PÓŹNIEJ VIKTOR MÓWI UCZNIOM DOMU ANUBISA ŻE NIEDŁUGO PRZYJEŻDŻA NOWA V-WIęc za kilka dni dojdzie do nas dziewczyna ze Stanów.Tylko jak ona miała na imię?TRudi? T-Nina MArtin niektórzy ją znają(patrzy na FAbiana i Amber) W-Aha Jo-Grrrrrrrrrrrr POKÓJ FABIANA I MICKA JEST W NIM AMBER I FABIAN F-Ty serio myślisz że to może ona? A-Przecież mówiła TRudi,a tak właściwie to ty nadal...? F-Tak A-uuuuuuuPrzecież nie widziałeś jej 3 lata nie wiesz jak teraz wygląda F-Tak wiem ale nie moge NASTEPNY DZIEŃ UCZNIOWIE W SZKOLE DO DOMU ANUBISA PRZYJEŻDŻA NINA N-(wchodzi) V-(podchodzi za Niną)O więc ty jesteś Nina Martin nowa uczennica N-Yyy tak V-A ty tak bez strachu? N-Dużo widziałam nic mnie już nie przestraszy V-A więc dobrze Trudi oprowadź nową uczennice T-Już(podchodzi do NIny)NIna tak N-Tak a pani TRudi T-Mów tylko Trudi N-Aha dobrze T-Chodź najpierw zaprowadze cie do twojego pokoju(idą)Będziesz mieszkała na strychu bo pokoje mamy pozajmowane(podchodzą pod strych)To tutaj rozpakuj się N-Już(wchodzi na strych) T-(odchodzi) N-(zauważa że jej wisior się świeci)A co to(przyklada wisiaor do miejsca na ścianie gdzie też jest znak oka horusa,ściana się otwiera)Wow(wchodzi)A to jakiś stary pokuj(z półki z książkami spada książka na ktorej jest napisane TAK)Wow NA PATRTEŻE AMBER WCHODZI I MÓWI DO TRUDI A-Trudi przyjechała nowa? T-Tak jest już na strychu idź do niej jak chcesz A-JUż ide(idzie na strych)(otwiera drzwi widzie nie rozpakowane walizki)Nina tak?(staje przy ścianie) N-(otwiera przejście i wychodzi popychając Amber) A-Aaaaaaa N-Ups przepraszam A-Nina jak ty tam N-(pokazuje świecący się wisior) A-Teraz jesteś duchem jak ta no N-Senkhara? A-A tak,Nina zmieniłaś się NINA WYGLĄDA TAK
N-Na lepsze czy na gorsze? A-Na wow lepsze i to o ile gdzie ty miałaś to stypendium w Afryce?Opalona jesteś bardzo N-Nie w Egipcie widziałam żywego trupa A-Wow czyli N-Mnie już nic nie przestraszy M-(wchodzi)Nina? N-TAk Mi-(wchodzi)wow!... To tyle papapap Monika