czwartek, 26 lipca 2012

Hejka..To Małpka 3+scenariusz 1/Amber

Hejka!!! Mam na imię Marzena(Małpka 3)  Cieszę się,że jestem na tym blogu!! Mam nadzieję,że Spodobają wam się moje scenariusze!!

(Dzień przyjazdu Niny)
Tak. Gdzie panienka ma się zgłosić??
N- Do domu Anubisa!!
Tak-Proszę!!
N- Do widzenia!!
(Dom Anubisa)
N Dzień dobry!!
T- Witaj gwiazdko jestem Trudy! Pokażę ci resztę uczniów!!
N-Dobrze.
(weszły do Salonu)
N- Patricia??Amber???
P/A-Nina!!!
N- Nie wiedziałam,że tu się uczycie!!
P- My też się nie spodziewałyśmy,ze tu będziesz!!
A- Mam wspaniałą wiadomość!!
N-- Już się boję!!
A- Fabian też tu jest!!
N- (Lekko się uśmiechnęła-Serio??
F- Nina Martin??
N- Fabian Rutter??
F- Nie spodziewałem się Ciebie tu Kochanie!
N- Ja ciebie też nie!!
(pocałowali się)
A/P- Coś mnie ominęło??
N/F- Możliwe,że Bardzo dużo!!
A- od kiedy???
N- Od połowy Wakacji!
(Do salonu wchodzi reszta domowników)
Je- Hellow kto to jest??
N- Mam na imię Nina! Jestem tu Nowa!!
Je- Masz chłopaka??
N-Mam!!
Je- A jak ma na imię???Znam go??
N- TAK!!
(pocałowała Fabiana)
 W- To wy się znacie??
N- Nasza czwórka się zna! Ale ja Was nie!
Je- Jerome!
Al- Alfie
M-Mara
Mi- Mick
Jo-Joy
N- Hej!
T- Będziesz mieszkała w Pokoju z Patricią i Amber!!
N- Super!!
F- Pomogę ci!!
N- ok!!
(Pokój dziewczyn)
N- Jest tu jakiś opiekun oprócz Trudy??
F- Nie!
N- aha...
F- Cieszę się, że jesteś tutaj!!
N- Ja też się cieszę!!
(do pokoju wchodzi Patricia i Amber)
A- Fabian wyjdź stąd my musimy pogadać!! Spotkamy się na kolacji!!
F- Ok!! Pa!!
N- PAPA!!
(Wyszedł)
A- Jak się czuje Babcia??
N- Gorzej!!
P- Przykro mi!!
N- Za niedługo mam poznać prawdę o mojej rodzinie!!
A- Wreszcie??
N- Tak!!
A- A teraz opowiadaj o co chodzi z Tobą i Fabianem!!!
N- No więc.......


Dobra taki jakiś!! Jest!! I jeszcze 2 zdjęcia!! Które mnie uszczęśliwiają!!
To tyle Pozdrawiam MAŁPY® I czytelników tego Bloga!!


Hej! + scenariusz cz. 1 by Summer :)

Hej! Jestem nowa na tym blogu i mam nadzieję, że będą wam się podobały moje scenariusze :).

< pół roku po odnalezieniu Maski Anubisa, jadalnia >
T(rudy): To co dzisiaj chcecie na obiad?
Al(fie): Mamy dopiero śniadanie, a Trudy już myśli o obiedzie? To mi się podoba. < chytry uśmieszek > 
E(ddie): Och, Alfie, Alfie, Alfie.
Al: No co?
P(atricia): Myślisz tylko o jedzeniu.
Al: I kosmitach, którzy już niedługo przejmą panowanie nad światem.
F(abian): Ta, a ludzi pozamieniają w bezmózgie UFO-ludki?
Al: Skąd wiedziałeś? Aaa, jesteś jednym z nich!
Je(rome): Nie, ja jestem jednym z nich. I.. zaraz cię zjem! < podbiega do niego >
Al: Aaaa!
W(szyscy): < śmieją się >
T: Gwiazdki, kończcie już, bo się spóźnicie do szkoły.
< w szkole, rozmowa Sibuny >
N(ina): Jest tak trochę dziwnie.
F: Czemu?
N: Przez pół roku nie było żadnych zagadek, żadnych zjaw, żadnych niebezpieczeństw.
Am(ber): Ale... to chyba dobrze?
N: No... chyba tak. < uśmiech >
E: I niech tak zostanie.
P: A co, masz stracha?
E: Wcale nie.
P: Ojj, chyba jednak tak. < śmieje się >
E: < całuje ją >
W: Uuuuuuuuuuuu.
P: I tak wiem, że się boisz.
E: < uśmiech >
F: Wow, Amber jeszcze nic nie mówi. 
Am: Ale czego?
P: Nieważne. < uśmiech >
Si: < wchodzi do klasy > 
< pokój Mary, Patricii i Joy >
P: Na prawdę go sobie odpuściłaś.
Jo(y): Tak, zrozumiałam, że na prawdę do siebie pasują, choć nadal go kocham .
Je: < wchodzi > Maro, mam do ciebie sprawę.
Jo: To my się ulatniamy.
Jo i P: < wychodzą >
M(ara): Tak?
Je: Mogłabyś mnie trochę pouczyć?
M: Ale przecież nieźle ci idzie.
Je: Wiem, tylko mam wrażenie, że spędzamy ze sobą coraz mniej czasu.
M: Też to zauważyłam.
Je: Więc?
M: Chętnie.
Je: < przytula ją > Wpadnę do ciebie po 7.
M: Ok. < uśmiech >
< salon, jest tylko Nina >
N: < czyta >
F: < wchodzi > Hej. Co robi moja Wybrana? < uśmiecha się >
N: Uczy się.
F: Masz rację, ten dom jest dziwny bez zagadek.
N: Taa. 
F: Może pójdziemy w nocy do piwnicy? Jak za starych, dobrych czasów.
N: Chętnie. < całuje go >
Po(zostali): < wchodzą >
< w gabinecie Victora >
V(ictor): < rozmawia przez telefon > Tak, o niczym nie wiedzą.
N(ieznana)O(soba): Na pewno?
V: Tak, już ja tego dopilnuję. < rozłącza się >
< salon >
G(łos): < do Sibuny > To nie koniec! Znajdźcie go! Znajdźcie go!
Al: Ale co?
Am: W-właśnie?
M: Ej, wszystko dobrze?
G: Odnajdźcie go! Odnajdźcie go!
N, F, E i P: Ale co? 
M: Nina, Fabian, Eddie, Patricia, Amber, Alfie, wszystko ok?
Si: ...
M: Odezwijcie się! < przestraszona >



I to tyle. :D

informacja

Hej kochani! Dziś dołączą do mnie dwie nowe redaktorki, właściwie autorki (bo dziewczyny macie pełną władzę nad blogiem) Paulinka i Marzenka. MONIKO: Wybacz i nie miej mi tego za złe, ale musiałam cię usunąć z bloga. Nie wiem czemu nie dodajesz notek. I jeśli później będziesz mogła to poprostu napisz. Innej notki dziś nie dodam. Mam nadzieje, że nowe " małpki " dadzą rade *********

środa, 25 lipca 2012

scenariusz

Jestem chora i nie mam dostępu do kompa na szybko i sory że takie krótkie ale specjalnie dla Marzeny Scenariusz cz. 4 <3 M. Tam jest strasznie cicho. Chyba nikogo nie ma. Wchodzimy? P. Przecież to też mój pokój. A przecież nie przeszukamy jej rzeczy. Ma. / A. (potrzą na nią krzywo) P. Żartuje. Wchodzimy. (no i... weszły wszystkie cztery) Ja popatrze pod łużkiem. Ma. Ja postoje na cztach. A. Ja przejże jej szafe. N. A ja co mam robić? P. Ty możesz... (odwraca się) ...udawać, że tego nie było. Ok? Odwrót. (Ma. i A. wyszły) N. O co wam chodzi? P. Wiesz... N. Nie ufasz mi. Wiem. Ale mogłabyłś chociaż spróbować mnie poznać a nie... P. Ok. Sory. Ja z natury... N. Nie ufasz Amerykaniną... Czekaj... P. Co? N. Eddie też jest z... A to... Ej. Co lepiej mleko czy wodę? P. Mleko. Ale co...? N. Racja. Dzięki Yaker. (wychodzi) P. Yaker? (idzie za nią) Pozdro... Mo ;)

niedziela, 22 lipca 2012

scenariusz cz. 3

Scenariusz cz. 3 N. (puszczają ją) Co wy robobicie?! A. A ty co robisz? N. Co? Ma. Jak ty to zrobiłaś? N. Ale c... P. Nie zgrywaj się chodzi o kujona. Ma. On nie jest kujonem. P. Jasne. On jest super kolesiem który nie robi nic. Tylko ślęczy nad książkami... A. Oj tam. Oj tam. Gdyby się chociaż fajnie ubierał... N. (śmieje się) Ma. / A. / P. Co???!!! N. Jesteście śmieszne. A. No wiem. P. Blondynko! Ma. Jest różnica między byciem zabawnym a śmiesznym. A. No wiem. Ej! N. Dobra. Przestańcie. O co chodzi? (chichocze) A. O Fabiana! P. Joy. Urabiała go ze cztery lata. I nic. Nic! A ty... tej... Jak?!!! Ma. I skąd znałaś Eddiego? P. Właśnie. Dzięki za to. A. I czemu ich zeswatałaś?! To moja działka! N. Na gliny się nie nadajecie. (wstaje i podchodzi do drzwi) Raczej do kabaretu. P. Co za chamstwo. A. (już w swoim świecie, wyciąga z kieszeni dwie małe rzeczy) (che coś powiedzieć) N. Cynamonowy szał. (wychodzi) P. Co? Co tam masz? A. Dwie nowe szminki. Truskawkowe szaleństwo i... Ma. I.... A. Cynamonowy szał. P. Ona jest straszna! Ma. Jakby wiedziała co się stanie. P. W tym wypadku mamy jedno wyjście... A. Racja. 30 min. później Dziewczyny są ubrane w czarne bluzki, spodnie i czarne buty na obcasach A. Myślałam o urzyciu szminki którą poleciła. Ma. Serio Patricio? Mamy ją śledzić? To nie ma sensu. (podchodzą do jej pokoju) Bo przecie... Słyszeliście? (przykłada ucho do ściany i podsłychuje, po chwili przestaje) O mój Boże!!! A. / P. Co? Ma. Tam jest S...

sobota, 21 lipca 2012

scenariusz cz. 2 + komentujcie !

Scenariusz cz. 2 A. Nie gadaj! Mi. No mówię! A. Maro! Ma. (zdejmuje słuchawki) Hhm? A. Patricia i Eddie poszli na randkę! Ma. Nie gadaj! A. No wiem! I to nie ja ich umówiłam. (robi smutną mine ála zbity szczeniak) Ma. Ale przecież ona go nie znosiła... N. (wchodzi)Udawała. Maro mogę pożyczyć tą torebke? Ma. Jasne. (daje jej) Zkąd wiesz? N. Znam się na ludziach... (wychodz) A. Ona mnie przeraża! Mi. A właśnie. Ona teraz idzie z Fabianem na randke... A. Ale jak to? Ona ejst tu od wczoraj i już umówiła Eddiego i Patricie i sama się z kimś umówiła! Ona wykonuje moją robote! Na randce Fabiny / wracają N. Fajnie było. Jak na pierwszą randkę. F. Jasne bo wcześniej nigdzie nie byliśmy. N. Wcześniej nie (uśmiechają się do siebie) Zaczyna padać / są pod domem F. Po co my to ciągniemy?! To bez sensu! N. Wiem. Spadjamy do domu. W lasku przed domem / P. widzi z okna F. (zatrzymuje Nine i stawia przy drzewku) N. Zaraz przemokniemy! Chodź. F. Zrobię tylko jedną rzecz. (Fabina uśmiechnęła się do siebie i pocałowała) N. Zazwyczaj nie całuje się na pierwszej randce. F. Bywa. (wrócili do domu) N. (wyciska włosy) Dobra to ja spadam. Muszę się wysuszyć. (prawie się całują) A. / P. (wciągają ją za ręce na górę) Ma. (podchodzi do Fabiana) F. O co chodzi? Ma. Pomiziacie się jutro. Pa. (poszła na górę) Sory, że taki krótki ale mam gości. I jeszcze jedno KOMENTUJCIE POSTY NIE TYLKO MOJE ALE TEŻ INF. ORAZ PAMIĘTNIKI pa. Mo ;)

piątek, 20 lipca 2012

1 scenariusz 4 sezonu

Scenariusz cz. 1 / czwarty sezon Pokój Niny i Patricii / 20.30 / dzień dni po przyjeździe Niny P. (wchodzi wkurzona) Co za dureń! Jak można być takim... N. Hej. Co jest? P. Eddie tak... N. Ci się podoba? (uśmiecha się do niej) P. Co? Nie. Niby czemu ty tak... No dobra tak. I co? N. Umów się z nim. P. Ta i co jeszcze? (ironicznie) N. Dobra. To powiedz mu chociaż że go lubisz. P. Prubuje. Ale zawsze to wuchodzi tak jakbym wywalała świra na bambus. N. Już to kiedyś słuszałam... P. Gdzie? N. Yyy... Nie ważne... Ale dobrze znam Eddiego i wiem że on cię kocha... P. A może ciebie... N. Nie zrozumiesz tego ale ja go też. Ale tak na serio nie... P. Czekaj... Czekaj... Jesteś tu od wczoraj. Zkąd go znasz? N. Yyy... (myśli: niech ktoś tu wejdzie, błagam) F. (wchodzi) Hej. (uśmiecha się do Niny) N. Hej. (podchodzi do niego) Co jest? F. Chodź. N. Aha... Jasne. Poczekaj na dole. Ok? F. Ok. (wychodzi) P. Y? Jak?! Ty tu od wczoraj? Co? N. To wszystko było dawno... i tak właściwie się nie stało... Nie ważne. Idź do Eddiego. P. Dobra pani profesor Love. N. Tylko bez takich. Od tego jest Amber... P. Zkąd ty to wiesz? N. Nie ważne, ale wiem że za pół roku Amber i Alfie pójdą na randkę... P. Jasne... N. Zakład? (wyjmóje rękę) O stówe? P. Przyjmuje. N. Dobra. Teraz spadam i ty też. (wypycha ją z pokoju) Korytarz N. Sory F. Spoko coś nie tak z nią? N. W pewnym sensie. Musiała ją ustawić z Eddiem. F. No tak.... Idziemy? N. Jasne. (wyszli) Pokój Eddiego Micka i.Fabiana E. (słyszy pukanie do drzwi) Proszę. P. Hej. E. Cześć. Ja nic nie zrobiłem. (uśmiecha się) P. To dobrze bo już miałam cię zabić. (ironicznie) Serio. E. Co? P. Jestem aż taka zła? E. Zależy w jakim sensie. (uśmiecha się do niej) P. (siada koło niego na łużku) Z charakteru... E. Nie aż tak... P. Nina i Fabian poszli na randkę i nie mam co robić. E. Szybcy są... P. Co? E. Nic, może pooglądamy jakieś horrory. Co? P. Jasne... E. To randka? P. (patrzy na niego spojrzeniem nr. 2685 / wzrok zabujcy ) E. Chcesz mnie zabić, prawda? P. Chcę. Ale tego nie zrobię. Chodź. (uśmiechają się do siebie. ciągnie go za rękę do swojego pokoju) Mi. Mnie to się już nie zaóważa :( I jak?!?!!!!??!?!?!?!??!!?!!??!?!???????????! Komentujcie! 4 komentarze = następna część wasza - Mo ;)